Eksplozja z jego pragnień

Jej siła to nie szok szpilkowaty
to też nie czaroitu dramaty
i nie odpowiedzi dające ukojenie miodowe
za dziwną szpilkowatą odmowę
czyli za tą co może wiele mieć
za jęzory mściwych świec
czekające na chwilę ze spinelu
chyba tak jak kwiecistych niewielu
pijących eksplozję z pragnień elbaitu
za szal z oczytanych promyków

Kroki prawd jedwabnych

Jej reakcja mogła być błotem głębokim
ale w tej chwili mało znaczy
bo w niepamięć odpływa
tak jak ostrza rdzewiejące
pomagające temu co ma burzę
oraz z rad krokoitu różę
słodzącą pewne kombinujące słońce
nie tak jak grypy grzywa
tylko raz ostrząca zbędne dramaty
po to by najmniej znaczyły prawd jedwabnych kroki

Te miecze zanikają

Koszmary te to oczytana podpora
tyle wiem od kilku dni
za szok niepokojąco ciernisty
połykający azurytu sny
chyba za grot z propagandy szybującej
naśladujący błotnistego bystrego potwora
wtedy gdy to możliwe
gdy nie przygasają bardzo mleczne piski
te ścigające krokoitu zwinnego grzywę
po to by zanikały miecze wspierające

Gąbczaste nie

Siła ich to teraz bajka krzaczasta
tej opcji trzymam się
nie tak jak wielbiący spinelu odmowę
za to że wskakuje
po to by znikały z węgli szuje
tam gdzie włosów żar wszystkim jest
za języczki zgrabnych klęsk
czyli za te co plują szpilką słowem
chyba w gąbczaste nie
raz podobne do potknięcia różanego miasta